Druhowie z OSP Starchocina w powiecie sanockim liczą, że radni przyznają im jednak dofinansowanie

Wojciech Zatwarnicki
Wojciech Zatwarnicki
Wielkie nadzieje, że wysłużonego STARA 266 strażacy zamienią na nowoczesny samochód ratowniczo-gaśniczy, szybko upadły.
Wielkie nadzieje, że wysłużonego STARA 266 strażacy zamienią na nowoczesny samochód ratowniczo-gaśniczy, szybko upadły. Fot. OSP Strachocina
Udostępnij:
Strażacy z OSP Strachocina czują się zawiedzeni decyzją Rady Gminy Sanok o braku zgody na dofinansowanie zakupu nowego samochodu ratowniczo-gaśniczego.

- Rok 2022 przywitał nas bardzo miłą informacją. Wiceszef MSWiA Maciej Wąsik zatwierdził zestawienie jednostek OSP, które w 2022 roku otrzymają dofinansowanie na zakup samochodów ratowniczo-gaśniczych. Na liście znalazła się nasza jednostka. Dodam, że jedyna z terenu powiatu sanockiego. Dofinansowanie to kwota 550 tys. zł Koszt zakupu auta to około 1,3 mln zł – wyjaśnia Marek Wolanin, prezes OSP Strachocina.

Wielkie nadzieje, że wysłużonego STARA 266 strażacy zamienią na nowoczesny samochód ratowniczo-gaśniczy, szybko jednak upadły.

- Dofinansowanie MSWiA nie jest wystarczające. Oczywistą sprawą było zwrócenie się do Gminy Sanok o dofinansowanie brakującej kwoty. I tutaj zaczęły się problemy. Nie sposób tego opisać, z czym musimy się mierzyć. Po upływie prawie pięciu miesięcy od rozpoczęcia procedury zakupu samochodu, odbyły się dwie sesje Rady Gminy, na których pod głosowanie poddany był wniosek dofinansowania naszej jednostki kwotą 600 tys. zł. 3 marca wynikiem głosowania 7 głosów za i 7 przeciw oraz 1 wstrzymującym się, wniosek upadł – tłumaczy prezes OSP.

Podobna decyzja zapadła 20 maja na kolejnej sesji Rady Gminy.

- Czemu tak się stało? Nie umiemy sobie na to pytanie odpowiedzieć. Radni wprost odrzucili pieniądze z Rządu, które miały pomóc rozwojowi naszego regionu. Sprzęt, który posiadamy jest z ubiegłego wieku i jego stan techniczny oraz gotowość bojowa jest bardzo słaba. Świadczą o tym liczne awarie oraz naprawy – mówi Marek Wolanin.

Z prośbą o wyjaśnienie sytuacji zwróciliśmy się do władz gminy i przewodniczącego Rady Gminy Sanok.

- Sytuacja jest - delikatnie mówiąc - niezręczna. Osobiście głosowałem za tym, by te pieniądze przyznać druhom ze Strachociny. Nie mogę wypowiadać się za radnych, którzy głosowali inaczej. Nie jest jednak tajemnicą, o czym mówiono przed głosowaniami, że wpływ na ich decyzję ma procedura odłączenia Strachociny od Gminy Sanok i utworzenie samodzielnej jednostki administracyjnej. Część radnych wyszła z założenia, że skoro Strachocina ma być samodzielna, to niech radzi sobie sama – mówi Tadeusz Wojtas, przewodniczący Rady Gminy Sanok.

Jego zdanie potwierdza Paweł Wdowiak zastępca wójta gminy Sanok, dodając jednocześnie, że urząd jest przychylny dofinansowaniu OSP Strachocina. Przewodniczący Rady Gminy dodał, że możliwe jest ponowne głosowanie w tej sprawie.

- Nie bawimy się w politykę. Zrobimy wszystko, aby wykorzystać promesę. Zbieramy pieniądze, by służyć ludziom w potrzebie bez względu na granice – skomentował prezes OSP Strachocina

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska będzie potentatem zielonego wodoru?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie