Pobicie nastolatka przez policję w Sanoku. Sąd w Brzozowie: Zapis z kamery musi być lepiej odtworzony

Dorota Mękarska
Dorota Mękarska
Pavlofox/pixabay.com
Brzozowska prokuratura ma ponownie podjąć śledztwo w sprawie pobicia przez policjantów nastolatka z Sanoka.

Chodzi o wydarzenie z dnia 3 listopada 2019 roku. Po godz. 23. na ul. Kościuszki w Sanoku nastolatek został zatrzymany przez policję. Jego kolega prowadził auto.

Gdy zaparkowali podjechał do nich radiowóz. Funkcjonariusze nakazali wyciągnąć młodym ludziom narkotyki. Ci zaprzeczyli, że je posiadają. Po chwili podjechał drugi radiowóz. Doszło do przeszukania ludzi i auta. Nastolatek został przypięty kajdankami do samochodu, choć jak zapewniał, zachowywał się spokojnie i na polecenie jednego z policjantów odblokował swój telefon, którego zawartość też została przeglądnięta.

Funkcjonariusze znaleźli u niego tabletki w strunowym woreczku. Zaczęli o nie pytać. Nastolatek miał im wyjaśniać, że to tabletki na migrenę, które przepisał mu lekarz. Wtedy jeden z policjantów miał go zajść od tyłu i uderzyć otwartą dłonią w kark. Świadkiem tego zdarzenia był kierowca.

Narkotyków nie było

Chłopak trafił na komendę w Sanoku. Policjanci mieli być agresywni. Okazało się jednak, że tabletki to nie są narkotyki.

Jak wówczas wyjaśniała KPP w Sanoku, policjanci podjęli interwencję wobec kierowcy, który zatrzymał auto w niedozwolonym miejscu. Na widok radiowozu miał gwałtownie ruszyć i skręcić w boczną ulicę. Policjanci nabrali więc podejrzeń, że osoby będące w samochodzie mają coś do ukrycia, mogły złamać prawo lub posiadają przy sobie przedmioty pochodzące z przestępstwa.

Według policji nastolatek podczas interwencji miał zachowywać się nerwowo. Istniała obawa ucieczki, dlatego został przypięty kajdankami do drzwi samochodu. Powodem zatrzymania było podejrzenie, że ujawnione tabletki to środek narkotyczny.

Nastolatek poddał się obdukcji. Lekarz stwierdził stłuczenie karku, zaczerwienienie i bolesność. Sanoczanin złożył więc skargę na sposób interwencji i działanie policjantów, a następnie zawiadomienie dotyczącą nękania go przez jednego z funkcjonariuszy, który potem miał przyjechać pod jego blok i coś wykrzykiwać.

Postępowanie wewnętrzne wykazało, że użycie kajdanek było zgodne z prawem, jednak sposób ich użycia nie był prawidłowy. Ustalono też, że nastolatek został szarpnięty za kaptur, a nie uderzony.

Sąd orzekł o wznowieniu śledztwa

Postępowanie z prokuratury w Sanoku, gdzie trafiło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy, zostało przekazane do Brzozowa. Śledztwo w sprawie nadużycia uprawnień przez policjantów zostało 30 kwietnia 2020 r. umorzone z braku dowodów wskazujących na popełnienie przez nich czynu zabronionego.

Na to postanowienie zostało złożone zażalenie. Sąd mógł je rozpatrzeć dopiero 30 listopada br. Uchylił postanowienie o umorzeniu i nakazał brzozowskiej prokuraturze wszcząć śledztwo na nowo, przy czym wydał dla niej zalecenia.

Było uderzenie, czy szarpnięcie za kaptur?

Przede wszystkim chodzi w nich o zapis z monitoringu. Poddano go analizie przez Zespół Analiz Prokuratury Okręgowej w Krośnie.

Jednakże z powodu złej jakości nagrania nie było możliwe ustalenie faktycznego przebiegu wydarzeń. Dodatkowo działo się to w nocy w terenie słabo oświetlonym. Sąd w Brzozowie stanął na stanowisku, że prokuratura ma powołać biegłego, który z wykorzystaniem techniki cyfrowej, dokona odtworzenia zapisu. Pozwoli to ustalić, czy faktycznie doszło do uderzenia, czy szarpnięcia za kaptur.

Nastolatek, jak i jego kolega, byli wcześniej znani organom ścigania. Rok wcześniej jako małoletni został skazany przez sąd rodzinny za pobicie, natomiast jego koledze postawiono zarzut posiadania środków narkotycznych. Wówczas dobrowolnie poddał się karze.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Stanisław Żaryn o ruchach prorosyjskich

Materiał oryginalny: Pobicie nastolatka przez policję w Sanoku. Sąd w Brzozowie: Zapis z kamery musi być lepiej odtworzony - Nowiny

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na sanok.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie