Trwają prace i rozmowy dotyczące rozwoju technologii wodorowej w Sanoku

Wojciech Zatwarnicki
Wojciech Zatwarnicki
Fot. Wojtek Zatwarnicki
Udostępnij:
Burmistrz Sanoka Tomasz Matuszewski wraz z Krzysztofem Jaroszem, prezesem Sanockiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, spotkali się w Warszawie z Arturem Michalskim, wiceprezesem Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Tematem spotkania było omówienie dalszych działań związanych z projektem wodorowym w Sanoku.

- Podczas wizyty omówiliśmy szczegóły projektu wodorowego oraz obszar współpracy NFOŚ w ramach tego zadania. Biorąc pod uwagę napływające informacje z różnych obszarów Polski, w tym również z Sanoka o podejmowanych działaniach dekarbonizacji systemu ciepłowniczego, nasze prace w zakresie projektu wodorowego muszą zostać jeszcze bardziej przyspieszone. Cieszę się bardzo, że tak duże instytucje jak NFOŚ wysoko oceniają możliwości naszego miasta w realizacji tego projektu chcąc w nim również uczestniczyć – poinformował Tomasz Matuszewski.

Fot. Tomasz Matuszewski/Facebook.

Dzień wcześniej burmistrz spotkał się z Robertem Kasprzakiem, wiceprezesem Zarządu Banku Ochrony Środowiska. Tematem spotkania było omówienie modelu finansowania całej inwestycji oraz wsparcie rozwiązań proekologicznych w Sanoku.

Celem projektu wodorowego jest stworzenie warunków do rozwoju technologii zielonego wodoru opartej o japońskie doświadczenia. Projekt zakłada m.in. zastosowanie wodoru na potrzeby ciepłownicze, tzw. zielonego transportu publicznego oraz do zastosowań przemysłowych. Wdrożenie projektu będzie obejmować budowę instalacji wodorowej, produkcję zielonej energii elektrycznej oraz stacji tankowania wodoru. Rozwój technologii wodorowej ma przyczynić się również do poprawy jakości powietrza w Sanoku, a tym samym zdrowia jego mieszkańców i do tak zwanej dekarbonizacji.

Obecnie w miejskiej ciepłowni pracują kotły węglowe, które emitują 25 tysięcy ton dwutlenku węgla rocznie. Miasto płaci z tego tytułu duże opłaty i kary. Opłata za wyemitowanie jednej tony, to obecnie 57 euro. Dzięki technologii wodorowej włodarze miasta chcą zatrzymać wzrost tych kosztów. W trakcie wytwarzania wodoru powstaje ciepło, które miasto chce wtłoczyć w system ciepłowniczy. Ma to być duża korzyść dla miasta, zarówno środowiskowa jak i związana z opłatami za ogrzewanie.

Do produkcji wodoru potrzebne są woda i elektryczność. W wypadku Sanoka, mowa jest o dwóch ujęciach wody w Trepczy i w Zasławiu. Potrzebna też będzie budowa farmy fotowoltaicznej, która zapewni niezbędny prąd.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska coraz bardziej rowerowa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie