Mieszkańcy Zahutynia nie zgadzają się z nową koncepcją obwodnicy Sanoka. Gmina też opiniuje ją negatywnie

Dorota Mękarska
Dorota Mękarska
Mieszkańcy Zahutynia nie rozumieją dlaczego dobry projekt zastąpiono, ich zdaniem, gorszym
Mieszkańcy Zahutynia nie rozumieją dlaczego dobry projekt zastąpiono, ich zdaniem, gorszym fot. Dorota Mękarska
Udostępnij:
– To gwałt na mieszkańcach Zahutynia – denerwuje się Franciszek Adamski, mieszkaniec tej miejscowości. – Byliśmy w szoku, jak żeśmy zobaczyli nowy projekt obwodnicy Sanoka.

W styczniu 2020 oddano do użytku obwodnicę Sanoka zrealizowaną w ramach I etapu. Obwodnica kończy się rondem na ul. Lipińskiego, skąd jedzie się dalej na Zagórz i Bieszczady.

Wszyscy byli zadowoleni z projektu

Prawie równocześnie z oddaniem obwodnicy rozstrzygnęły się się losy drogi krajowej nr 84 Sanok – Zagórz, która miała być przebudowana i rozbudowana na odcinku 4,2km. Wykonawca wyłoniony w przetargu, który odbył się 27 stycznia 2020 r., miał zaprojektować i wykonać nie tylko wzmocnienie nawierzchni jezdni, ale co bardzo ważne, wybudować infrastrukturę w postaci chodników, ścieżek rowerowych, wydzielonych przejść dla pieszych oraz wysp w rejonie skrzyżowania i oświetlenie. Umowę podpisano 17 lutego 2020 na kwotę prawie 29 mln zł.

– Od lat nie mogliśmy się doprosić o oświetlenie i chodniki, a na tej drodze doszło do wielu śmiertelnych wypadków, dlatego wszyscy byli zadowoleni z tego projektu – mówią zgodnie mieszkańcy Zahutynia.

– Nam ta koncepcja spodobała się, bo zabezpieczała ruch pieszy i rowerowy – podkreśla Zbigniew Tarnawa, kierownik Referatu Inwestycji i Gospodarki Komunalnej UMiG w Zagórzu.

Powstanie łącznik

Nie wiadomo kiedy, ale projekt uległ zmianie. W ramach realizacji II etapu obwodnicy Sanoka wymyślono, że od ronda na ul. Lipińskiego powstanie łącznik, który wyprowadzi ruch w kierunku Przemyśla. W Zahutyniu ma powstać kolejne rondo (na poziomie salonu Renault), od którego droga pójdzie w lewo (patrząc od strony Sanoka) doliną potoku Brodek, przez wybudowany most na Sanie, do ul. Przemyskiej, skąd będzie można pojechać dalej na Przemyśl.

– Ruch trzeba udrożnić, ale w Bieszczady, a nie w kierunku Przemyśla, gdzie będzie jeździć kilka ukraińskich ciężarówek – zżyma się jeden z mieszkańców Zahutynia.

Zniknęły chodniki i droga rowerowa, a pojawiły się drogi dodatkowe

W czerwcu br. projektant wysłał gminie koncepcję programową do uzgodnienia. Wtedy okazało się, że z koncepcji zniknęły chodniki dla pieszych i ścieżki rowerowe. Zamiast nich po obu stronach drogi krajowej pojawiły się tzw. drogi dodatkowe. Każda z nich ma mieć 5 m szerokości. Mają one przejąć ruch z dróg dojazdowych i wyjazdów z posesji.

Poszerzenie drogi krajowej i szerokość dróg dodatkowych powodują, że w Zahutyniu auta będą jeździć prawie pod oknami. Na dodatek ludzie będą wywłaszczani z części działek. Do wyburzenia zostało przeznaczonych kilka domów. Gmina powiadomiła już o tym fakcie właścicieli.

Komu koncepcja robi "dobrze"?

Mieszkańcy Zahutynia nie rozumieją, dlaczego dobra koncepcja, która nie powodowała problemów społecznych, została zastąpiona inną, ich zdaniem, gorszą. Dopatrują się w tym drugiego dna.

– Był projekt, który nikomu nie przeszkadzał – podkreśla Franciszek Adamski. – Ale niektórym trzeba było zrobić dobrze w prowadzeniu interesów.

Możliwe, że nowa koncepcja robi niektórym „dobrze”, ale są też tacy którym robi „źle”. Problem będzie z dojazdem do pól. Przy drodze funkcjonują też dwie firmy transportowe i salon Renault, w którym pracuje 27 osób. Właścicielka salonu podkreśla, że nie będzie do niej żadnego zjazdu, tylko dojazd drogą techniczną. Na dodatek przy drodze mają stanąć ekrany.

– My możemy w zasadzie się zamknąć – tak widzi przyszłość.

Gmina wystąpi do GDDKiA

Choć często społeczna ocena inwestycji rozbiega się z oceną władz, w tym przypadku jest ona taka sama.

– Prowadzenie obwodnicy przez drogę krajową, przez gęsto zasiedlony teren to jakieś nieporozumienie. To nie jest żadna obwodnica – uważa Zbigniew Tarnawa. – Nowa koncepcja powoduje, że cofamy się w kwestii bezpieczeństwa do poprzedniego stanu. Dlatego gmina opiniuje ją negatywnie. Przygotowujemy w tej sprawie wystąpienie do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

Gtx

Gtx Smart

229,00 zł119,00 zł-48%
miejsce #2

Gtx

GTX Alkomat Elektrochemiczny

399,00 zł265,00 zł-34%
miejsce #3

Alcoforce

Alcoforce AF-400E

369,00 zł289,00 zł-22%
miejsce #4

Certen

Certen Personal White

389,00 zł338,00 zł-13%
miejsce #5

Promiler

PROMILER AL 7000 LITE

238,00 zł229,00 zł
miejsce #6

Bean

AlcoFind AF-35

299,00 zł
Materiały promocyjne partnera

Nowy taryfikator

Materiał oryginalny: Mieszkańcy Zahutynia nie zgadzają się z nową koncepcją obwodnicy Sanoka. Gmina też opiniuje ją negatywnie - Solina Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie