Zarząd Województwa Podkarpackiego, który postawił na budowę dróg w Bieszczady i w samych Bieszczadach, upatrując w tym sukces do rozwoju całego regionu, prze mocno do tej inwestycji, tym bardziej, że obwodnica Leska w ciągu drogi wojewódzkiej nr 894 ma być realizowane dzięki dofinansowaniu ze środków budżetu państwa.
Dofinansowanie z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg wynosi 100 mln zł, przy 82 mln zł wkładu własnego. Warto zaznaczyć, że za tą inwestycją radni wojewódzcy głosowali ponad podziałami politycznymi.
4 kwietnia br. Zarząd Województwa Podkarpackiego poinformował, że z trzech wariantów przebiegu obwodnicy wybór padł na wariant nr 2, którego najbardziej obawiali się mieszkańcy sołectwa Huzele, przez które ma biec leska obwodnica. Zdaniem władz wojewódzkich to właśnie ten wariant jest rozwiązaniem najlepiej dostosowanym do terenu, a także najmniej kolizyjnym, by wymaga wyburzenia tylko 3 budynków mieszkalnych.
Obwodnica Leska zgodnie z wariantem nr 2 ma mieć długość około 4,5 km, na drodze znajdą się cztery obiekty inżynierskie. Będzie szła przez obszar Natura 2000 Dorzecze Górnego Sanu na odcinku 321 m i przez tereny Wschodniobeskidzkiego Obszaru Chronionego Krajobrazu na długości 2493 m.
Mieszkańcy negatywnie ocenili termin przekazania informacji
Choć władze wojewódzkie argumentują, że jest to wariant najmniej kosztowny i najmniej kłopotliwy, ta argumentacja nie trafiła do przekonania mieszkańcom.
Nie podoba im się już sam termin przekazania tak ważnej informacji.
– Jak zwykle odbyło się to tuż przed świętami, więc mieszkańcy nie spędzą ich spokojnie – napisano w oświadczeniu na stronie sołectwa Huzele.
Odpowiedzialnością za podjęcie decyzji obarczono cały zarząd województwa, ale niezadowolenie skrupiło się też na wójtach bieszczadzkich samorządów gminnych i władzach powiatowych.
– Nikt rozsądny w najbliższych wyborach nie powinien na nich głosować, ponieważ ważniejszy jest dla nich interes partyjny, niż los mieszkańców – zaapelowano.
Komitet protestacyjny podtrzymał stanowisko, że tak zaplanowana droga niczego nie wnosi, a podjęcie decyzji ma na celu wybudowanie drogi do terenów inwestycyjnych powiatu leskiego, gdzie ma powstać park rozrywki, którego inwestorem będą Polskie Koleje Linowe.
– Z jednej strony łudziliśmy się, że nasze działania przyniosą skutek i inwestor już na tym etapie odstąpi od koncepcji budowy tej „obwodnicy”, z drugiej wiedzieliśmy, że za jej budową stoi potężne lobby polityczno-biznesowe i jest ogromny nacisk na realizację drogi w tym wariancie – napisano w oświadczeniu.
Walka potrwa długie miesiące i lata
Komitet protestacyjny poinformował, że podejmie działania prawne i środowiskowe, do czego już od jakiegoś czasu się przygotowywano.
– Drodzy mieszkańcy. Przed nami kolejne miesiące i lata wspólnej walki o to, by ta inwestycja nie powstała – oświadczono.
Ostróda gościła najlepszych motocrossów w Polsce
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?