MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Wielkie emocje w meczu LKS Czeluśnica z Przełomem Besko. Najbardziej zadowoleni kibice, znacznie mniej trenerzy

Bogdan Hućko
Bogdan Hućko
LKS Czeluśnica wygrał z Przełomem Besko 3-1 w meczu XXII kolejki krośnieńskiej klasy okręgowej
LKS Czeluśnica wygrał z Przełomem Besko 3-1 w meczu XXII kolejki krośnieńskiej klasy okręgowej Bogdan Hućko
W meczu XXII kolejki klasy okręgowej LKS Czeluśnica pokonał Przełom Besko. Obie drużyny stworzyły bardzo emocjonujące, chwilami dramatyczne widowisko. Spotkanie stało na dobrym poziomie i jego wynik do końca był sprawą otwartą.

Kibice, których nadciągająca burza (przeszła bokiem) nie wystraszyła ze stadionu, oglądali bardzo emocjonujący mecz, trzymający w napięciu do końcowego gwizdka sędziego. W obu drużynach szwankowała skuteczność, a także często złe wybory pod bramkami, co nadało jeszcze większej dramaturgii spotkaniu. Dla kibiców obu drużyn był to pojedynek z kategorii na zawał serca…

Przełom dobrze zaczął mecz, ale Kiril Maliuha – po zagraniu Konrada Kijowskiego - nie zdołał pokonać Igora Wanata. Zmarnowana szansa na objęcie prowadzenia zemściła się okrutnie kilka minut później. Bramkarz gości Dzmitry Sidoryn, nie mogąc łapać piłki poza polem karnym, wybił futbolówkę nogą. Piłka spadła pod lewą nogę Sebastiana Meiera, który z ponad 20 metrów spokojnym, precyzyjnym lobem skierował do pustej bramki.

Drugą bramkę gospodarze zdobyli po dynamicznej akcji prawą stroną boiska Kamila Majki, który zagrał piłkę wzdłuż bramki i nadbiegający Abdoul-Karim Toure z bliska dopełnił tylko formalności. „Czelsi” miała mecz pod kontrolą, co nie znaczy, że Przełom poddał się bez walki, ale to gospodarze mogli zamknąć spotkanie w I połowie. Dzmitry Sidoryn dwukrotnie ratował swój zespół, wygrywając pojedynki z Abdoulem-Karim Toure i Sammy Ytai.

Przełom na drugą część meczu wyszedł bardzo zmotywowany i mocno zdeterminowany, chcąc jak najszybciej zdobyć kontaktowego gola. Drużyna z Beska, słynąca od lat z ambicji, pokazała swoje piłkarskie DNA. Do szturmu na bramkę Igora Wanata prowadził kapitan Jakub Szybka, bardziej usposobiony ofensywnie niż w pierwszej połowie. Mateusz Zajączkowski dwoił się i troił w swoim stylu, żeby rozerwać defensywę „Czelsi” kierowaną przez niezawodnego Szymona Sabika i Damiana Honkisza, mocno wspieranych na prawej stronie przez Kamila Majkę. Blok obronny gospodarzy trzeszczał, ale nie pękł. Najlepszą okazję miał Jakub Szybka (57 minuta), który minimalnie przestrzelił nad poprzeczką.

Walka trwała na całej długości i szerokości boiska. Nie było straconych piłek dla obu drużyn. Gospodarze wyprowadzali błyskawiczne kontry, ale żadnej – mimo dogodnych sytuacji - nie zakończyli zdobyciem gola. W 47. minucie Sammy Ytai w sytuacji sam przed Dzmitry Sidorynem nie trafił w bramkę. Francuz w 66. minucie w podobnej akcji zagrał piłkę do Felipe Melgaco, a tym razem Brazylijczyk strzelił nad poprzeczką. Znakomitą okazję zmarnował w 70. minucie również Volodymyr Hudyma (piłka przeleciała koło słupka), a minutę później przestrzelił także Sebastian Meier.

Przełom kontaktowego gola zdobył z rzutu karnego, podyktowanego za dotknięcie piłki ręką przez jednego z zawodników Czeluśnicy. Kapitan gości Jakub Szybka bardzo pewnym, mocnym strzałem nie dał szans na obronę Igorowi Wanatowi. Po tej bramce Przełom atakował chwilami niemal całą drużyną. Obrona „Czelsi” nie popełniała błędów, tworzyła monolit. Akcje gości przypominały trochę bicie głową w mur.

Po dwóch kontrach gospodarzy znów było groźnie pod bramką Przełomu. W 85. minucie celny strzał oddał Kamil Majka, ale Dzmitry Sidoryn nie miał problemów z opanowaniem piłki. Znakomitą okazję w 89. minucie zmarnował Abdoul-Karim Toure, któremu wypracował pozycję po solowej akcji Damian Honkisz.

Przełom w końcówce (sędzia przedłużył mecz o 4 minuty) postawił wszystko na jedną kartę. Nie miał nic do stracenia i wciąż atakował. Igor Wanat udanymi interwencjami zatrzymał rozpędzoną drużynę z Beska. „Czelsi” wyprowadziła kontratak po stracie piłki przez gości, na bramkę przyjezdnych pognał Abdoul-Karim Toure, kończąc solową akcję efektownym strzałem pod poprzeczkę. Tym samym szybki napastnik z belgijskim paszportem zrehabilitował się za wcześniejsze zmarnowane okazje. Odkupił winy. Po tym golu sędzia już nie wznawiał gry.

W 75. minucie meczu urazu mięśnia doznał grający trener Czeluśnicy Kamil Walaszczyk, który o własnych siłach nie był w stanie opuścić boiska.

– Mecz powinniśmy zamknąć wcześniej, bo mieliśmy stuprocentowe sytuacje. Zamiast prowadzić 3-0, 4-0, było nerwowo do końca. Drużyna z Beska nie miała nic do stracenia, postawiła wszystko na jedną kartę, poszła do przodu. Skontrowaliśmy ich i wygraliśmy. Takie mecze powinno się zamykać wcześniej. Cieszą kolejne trzy punkty

– powiedział po meczu Kamil Walaszczyk.

Trener Przełomu Wojciech Pasternak żałował zmarnowanej okazji z początku meczu, gdy Konrad Kijowski zagrał piłkę za linię obrony, ale strzał Kirila Maliuhy obronił Igor Wanat.

– Kiril powinien strzelić bramkę. To się zemściło po wybiciu piłki przez bramkarza. Akurat piłka spadła na lepszą nogę Meiera i straciliśmy bramkę. Staraliśmy się wyrównać, graliśmy pressingiem i stwarzaliśmy sytuacje. Konrad Kijowski miał okazje, Dawid Gąsior po stałym fragmencie miał piłkę na nodze, ale nie trafił w nią. W pierwszej połowie nadzialiśmy się na kontrę. Dziura w obronie i zawodnik Czeluśnicy dopełnił tylko formalności. W przerwie odbyliśmy męską rozmowę. W drugiej połowie postawiliśmy się gospodarzom, wyszliśmy zdeterminowani i zagroziliśmy bardzo poważnie Czeluśnicy. Przy odrobinie szczęścia mogliśmy doprowadzić do remisu. W końcówce odkryliśmy się i straciliśmy trzecią bramkę. Trudno, grany dalej. Jestem zadowolony z postawy drużyny, która powalczyła, stwarzała sytuacje

– podkreślił Wojciech Pasternak.

Najbliższy mecz Czeluśnica rozegra w Jedliczu (niedziela, 12 maja, godz. 16), a Przełom podejmuje na swoim stadionie Bieszczady Ustrzyki Dolne (12 maja, godz. 16).

Mecz XXII kolejki (5 maja):
LKS Czeluśnica – Przełom Besko 3-1 (2-0)
1-0 Sebastian Meier (11), 2-0 Abdoul-Karim Toure (23), 2-1 Jakub Szybka (81, karny), 3-1 Abdoul-Karim Toure (90+4)
Czeluśnica: Igor Wanat – Kamil Majka, Szymon Sabik, Damian Honkisz, Kamil Kasperkowicz (65 Jakub Goleń) - Kamil Walaszczyk (76 Mateusz Krakoś), Przemysław Musiał (57 Felipe Melgaco) - Sebastian Meier (86 Jakub Kozicki), Sammy Ytai (90 Konrad Gogosz) - Volodymyr Hudyma, Abdoul-Karim Toure; na ławce rezerwowych: Gracjan Zając; trener Kamil Walaszczyk.
Przełom: Dzmitry Sidoryn – Jakub Jaślar, Paweł Deńko, Dawid Gąsior, Bartłomiej Kijowski - Kiril Maliuha (70 Jan Szybka), Serhyi Salyuk, Jakub Szybka, Sebastian Wojtoń (86 Michał Szychowski), Konrad Kijowski – Mateusz Zajączkowski; na ławce rezerwowych: Tomasz Płatek, Tomasz Kapłon, Mateusz Folcik, Szymon Bilski; trener Wojciech Pasternak.
Sędziowali: Kamil Matuła oraz Łukasz Grabiec i Gabriel Malita (KS Rzeszów). Żółte kartki: Sammy Ytai, Damian Honkisz, Konrad Gogosz – Serhyi Salyuk, Paweł Deńko, Mateusz Zajączkowski. Widzów około 150.

od 12 lat
Wideo

Kibice GKS Katowice dopingowali na Mariackiej

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Wielkie emocje w meczu LKS Czeluśnica z Przełomem Besko. Najbardziej zadowoleni kibice, znacznie mniej trenerzy - Jasło Nasze Miasto

Wróć na sanok.naszemiasto.pl Nasze Miasto